B

Słodkość z modeliny: Malinowy biszkopt z truskawkami.


Witajcie


   Truskawka to zapewne jeden z najczęściej wykonywanych owoców z modeliny. Oczywiście jest bardzo prosta do zrobienia, wystarczy najpierw zrobić kulę a potem uformować z niej stożek (nie ma to być jednak figura geometryczna). Potem kilka dziurek i gotowe.  


   Kształt to jedno. Jak jednak zrobić truskawkę, by była cudownie czerwona i intensywna? Jest na to kilka sposobów w zależności od tego, jaki efekt chcemy otrzymać. Dawno temu robiąc truskawki używałam fimo effekt czerwonej, a po upieczeniu malowałam je lakierem do paznokci, by się pięknie błyszczały. Nie róbcie tego w domu. Nigdzie tego nie róbcie- najlepiej nigdy. Do modeliny przyklejają się wówczas paprochy, kurz i nie można się potem doczyścić naszej pracy. Szkoda Waszej PRACY.  Jeśli jednak chcecie zobaczyć efekt świecących się, jak nie powiem co truskawek z modeliny, to śmiało wskakujcie do posta z modelinową tartą z truskawkami. Taki błyszczący efekt można również uzyskać stosując lakier Gloss Vernish (czyli najbardziej błyszczący rodzaj lakieru do modeliny np.: firmy Fimo, bo takiej używam). Jak zastosować taki lakier znajdziecie w poście matematycznym, w którym pokazywałam jak łatwo za pomocą lakieru stworzyć imitacje truskawkowej galaretki

     Nie zawsze tak mocno polakierowane truskawki ładnie wyglądają, jednak są również wyjątki od reguły. Kiedy lakierowałam bitą śmietanę na biszkopcie w tych truskawkach zdecydowanie mi czegoś brakowało- były jakieś takie niemrawe. Po polakierowaniu od razu wyglądają "żywo". Zawsze trzeba się zastanowić, co będzie najlepsze dla naszej pracy. Najpierw wyobrazić to sobie w głowie a potem podjąć decyzje. Lakieru nie można "zmyć" więc raz podjętej decyzji nie można cofnąć. 


     Ten słodki torcik nie potrzebował lakierowania. Można by rzec, że połączenie różu i czerwieni to wystarczająca ekstrawagancja, więc by nie przekraczać dalej linii dobrego smaku postanowiłam zostawić truskawki matowe. Jak dla mnie wygląda pięknie. Biszkopt polany jest kremem śmietankowym oraz czekoladą. Kulka lodów oraz kawałeczki bezy uspakajają szaleństwo kolorów. 













      Torcik trafił do rąk pięknej dziewczyny o cudownym uśmiechu i pozostały mi po nim zdjęcia i wspomnienia. I bardzo dobrze. Biżuteria stworzona od serca nie może leżeć w szkatułkach tylko musi być noszona, bo inaczej traci swoje życie!.


Zachęcam również do polubienia ostatnio powstałego fanpage na Facebooku, dzięki niemu możecie być na bieżąco z wszystkimi postami. 


A jak Wam się podoba? Czy uważacie, że torcik jest za "pstrokaty"? Wasze opinie są dla mnie ważne, więc piszcie do mnie często. 

Do napisania E. 

2 komentarze:

Jeśli podoba ci się blog możesz zacząć go obserwować i komentować wg własnego upodobania. Odwiedzam każdy blog, którego osoba zostawia dla mnie komentarz- dlatego obs za obs kom za kom nie będą publikowane